Pan Wołodyjowski
Z Wikicytatów, wolnej kolekcji cytatów
Pan Wołodyjowski – powieść autorstwa Henryka Sienkiewicza z 1888 roku.
- – A jednak – zaczął znów rycerz – jeśli miłować ciężko, to nie miłować ciężej jeszcze, bo kogóż bez kochania nasyci rozkosz, sława, bogactwa, wonności lub klejnoty? Kto kochanej nie powie: „Wolę cię niźli królestwo, niźli sceptr, niźli zdrowie, niźli długi wiek?...” A ponieważ każdy chętnie by oddał życie za kochanie, tedy kochanie więcej jest warte od życia...
- Źródło: rozdział XI
- Postać: Ketling
- Zobacz też: miłość
- – Ale jak sobie co baby wbiją w głowę, obcęgami nie wyciągniesz.
- Źródło: rozdział XXXIV
- Postać: pan Nowowiejski
- – Był Nalewajko i Łoboda, była chmielnicczyzna, a teraz jest Dorosz; ziemia z krwi nie obeschła, kłócim się i bijem, a przecie Bóg posiał w serce nasze jakoweś semina miłości, jeno że one jakoby w płonnej glebie leżą i dopiero gdy je łzy a krew podlleje, dopiero pod uciskiem i pod kańczugiem pogańskim, dopiero w tatarskiej niewoli niespodzianie wydają frukta.
– Cham chamem! – rzekł nagle budząc się pan Zagłoba.- Źródło: rozdział XXIII
- – Cóż bowiem są smutki, jeśli nie myszy, które gryzą ziarna wesołości złożone w naszych sercach?
- Źródło: rozdział VI
- Postać: Zagłoba
- Zobacz też: smutek
- – Dlaboga, panie Wołodyjowski! Larum grają! wojna! nieprzyjaciel w granicach! a ty się nie zrywasz? szabli nie chwytasz? na koń nie siadasz? Co się stało z tobą, żołnierzu?
- Źródło: rozdział LVI
- Opis: apel poległych na cześć Wołodyjowskiego.
- – Głupi, kto smutki prowiantuje, zamiast je o głodzie trzymać, żeby bestie zdechły jako najprędzej!
- Źródło: rozdział V
- Postać: Zagłoba
- Zobacz też: smutek
- – Jeżeli zaś wasza książęca mość mówisz o rachunkach z panem Kmicicem, moim przyjacielem, tedy radziłbym z serca tej arytmetyki poniechać.
– Proszę, a czemu to? – spytał książę.
– Bo cztery w arytmetyce są działania. Owóż, lubo pan Kmicic fortunę ma zacną. przecie mucha to w porównaniu do waszej książęcej, więc na dzielenie pan Kmicic nie przystanie; mnożeniem sam się zajmuje; odjąć sobie niczego nie pozwoli; mógłby chyba coś dodać, a nie wiem, czyżbyś wasza książęca mość był na to łakomy.- Źródło: rozdział III
- Opis: Zagłoba do księcia Bogusława.
- – Każden ma inna naturę. W jednego, owo, tak nieszczęście uderzy, jakobyś, figuraliter mówiąc, kamień w rzekę wrzucił. Nibyć to woda po wierzchu płynie, a przecie on tam na dnie leży, a bieg przyrodzony hamuje, a zawadza, a tak okrutnie rozdziera, i będzie leżał, będzie rozdzierał, póki wszystka woda do Styksu nie spłynie! (...) ale takim gorzej na świecie, bo w nich i boleść, i pamięć nie mija. Inny zasię eo modo klęskę przyjmie, jakobyś go pięścią w kark huknął. Zamroczy go zrazu, potem przyjdzie do siebie, a gdy siniec zgoi, to i zapomni. Oj, lepsza taka natura na tym pełnym przygód świecie.
- Źródło: rozdział II
- Postać: Zagłoba
- – Kęsim! kęsim! kęsim!
- Źródło: rozdział XXX
- Opis: Azja do Halima o tym co zrobi Wołodyjowskiemu.
- – Kochanie to niedola ciężka, bo przez nie człek wolny niewolnikiem się staje. Równie jak ptak, z łuku ustrzelon, spada pod nogi myśliwca, tak i człek, miłością porażon, nie ma już mocy odlecieć od nóg kochanych.
- Źródło: rozdział XI
- Postać: Ketling
- Zobacz też: miłość
- – Na starość kochające serca tak człeku miłe jako ciepły przypiecek.
- (...) nic nie może być milszego niewieście nad sławę męża, zwłaszcza gdy brzmią nią usta ludzkie w wielkim grodzie.
- Źródło: rozdział L
- – Nic to.
- Opis: Wołodyjowski pocieszając Basię przed swoją śmiercią.
- Nie wiedział nieszczęsny pan Michał, że jest prawo większe i starsze od wszelkich ludzkich, n mocy którego serce za miłością tylko iść musi i idzie, a kótre kochać przestaje, to już tym samym najgłębszego wiarołomstwa się dopuszcza, choć często tak niewinnie, jak niewinnie gaśnie lampa, w której się olej wypalił.
- Źródło: rozdział XVIII
- – Michałku! tyś największy wódz w świecie.
- Źródło: rozdział XXVI
- Postać: Basia
- Tak zginął Wołodyjowski, Hektor kamieniecki, pierwszy żołnierz Rzeczypospolitej.
- Źródło: rozdział LVI
- Opis: śmierć głównego bohatera powieści.
- – U Polaków (...) zabawy nigdy nie odbywają się bez wrzawy i hałasu.
- Apud Polonos (...) nunquam sine clamore et strepitu gaudia fiunt. (łac.)
- Źródło: rozdział XXXIII
- Opis: Zagłoba uspokajający obcokrajowców na zabawie.
- Wierzcie rycerze,
Na nic pancerze,
Na nic się tarcze zdały!
Przez stal, żelazo
W cerce się wrażą
Kupida ostre strzały!
(...)
Lecz gdy pawęża
Hardego męża
Przed grotem nie obroni -
Mdła białogłowa
Jakże się schowa
I gdzie się biedna schroni?- Źródło: rozdział VI
- Opis: piosenka śpiewana przez Krzysię.
- – W nagłych razach musi być jedna głowa i jedna wola!
- Źródło: rozdział L
- Postać: pan Wołodyjowski
- Zobacz też: władza
- – Za moich czasów szło się do dziewki i mówiło jej się w oczy tym rytmem: „Chcesz, to będziem żyli w kupie, a nie, to ja cię nie kupię!” I każdy wiedział, czego się trzymać...
- Źródło: rozdział XVI
- Opis: Zagłoba o oświadczynach.
[edytuj] Zobacz też
śmieszne zdjęcia dutch dangerous pollution spa fisher price plastik skuteraMam Marzenie Pajacyk Fundacja Sloneczko Kidprotect Rodzic Po Ludzku Naklejki na ścianę
recykling telefonów
kolczyki
cynaryna
sejfy