Władysław Reymont – Wikicytaty

Władysław Reymont

Z Wikicytatów, wolnej kolekcji cytatów
Skocz do: nawigacji, wyszukiwania
Reymont sportretowany przez L. Wyczółkowskiego

Władysław Stanisław Reymont (1867–1925) – polski pisarz, noblista.

Spis treści

[edytuj] Chłopi

Information icon.svg  Poniżej znajdują się wybrane cytaty, więcej znajdziesz w osobnym haśle Chłopi.
  • – A tak i stara poszła we świat – zaczęła Jagustynka.
    – Kto? – spytała Anna podnosząc się.
    – A stara Agata.
    – Na żebry...
    – Juści, że na żebry! Hale! nie na słodkości, ino na żebry. Obrobiła krewniaków, wysłużyła się im bez lato, to już ją puściły na wolny dech.
    – Wróci na zwiesnę, to im naznosi w torebeczkach, a to i cukru, a to i harbaty, a to i grosza coś niecoś; zaraz ją będą miłowały, każą spać w łóżku, pod pierzyną, robić nie dadzą, coby se wypoczena. A wujna, a ciotka jej mówią, póki tego ostatniego szelążka od niej nie wyciągną... A jesienią to już la niej miejsca nie ma w sieni ani we chliwie. Scierwy, psie krewniaki i zapowietrzone – wybuchała Jagustynka i taki gniew ją przejął, że stara jej twarz posiniała.
    – Biednemu to zawsze na ten przykład wiatr w oczy dorzucił jeden z komorników, stary, wynędzniały chłop z krzywą gębą.
    • Opis: dialog pracujących na roli kobiet o losie Agaty.

[edytuj] Ziemia obiecana

Information icon.svg  Poniżej znajdują się wybrane cytaty, więcej znajdziesz w osobnym haśle Ziemia obiecana.
  • – Tak, ja nie mam nic, ty nie masz nic, on nie ma nic – zaśmiał się głośno.
    – To razem właśnie mamy tyle, w sam raz tyle, żeby założyć wielką fabrykę...
  • — Śmierć ma jednak swoje dobre strony — zauważył Kurowski.
    — Chyba tylko bezmyślność, z jaką zamiata mechanicznie potrzebnych i niepotrzebnych.

[edytuj] Inne

  • Bieda łacniej przekuwa człowieka niźli kowal żelazo.
    • Źródło: Leksykon złotych myśli, wyboru dokonał Krzysztof Nowak, Warszawa 1998.
  • Chłop jak sięga, to przysięga
    Jak dostaje, to przestaje.
  • Jaki korzeń, taka nać, taka córka, jaka mać.
    • Źródło: Leksykon złotych myśli, wyboru dokonał K. Nowak, Warszawa 1998.
  • Las drgnął, zaszemrał i pochylił korony ku słońcu, a z łąk i oparzelisk zaczęły bić mgły w górę jak dymy z trybularzy. Stawy podnosiły powieki mgieł i sennym jeszcze, zorzanym spojrzeniem patrzyły w niebo; zboża zachrzęściły źdźbłami, poruszyły się sennie, że rosa jak grad różowymi perłami posypała się na ziemię. Strumienie zabulgotały i płynęły szybciej, radośniej.
    Nad mokradłami czajki już chybotały białymi podbrzuszami, kołowały i kwiliły, bocian zaklekotał nad stodołą jakąś i ciężkim lotem płynął na żer, jaskółki świegotały pod strzechami, dzikie kaczki krzyczały na oparzeliskach, a od wsi jakiejś jeszcze niewidzialnej płynęło po rosach rżenie koni.
    Słońce szło w górę, dzień się zrobił zupełny, bo skowronki ze wszystkich pól zrywały się ku niebu i drżał w powietrzu ich hymn porankowy, a potem głos sygnaturki leciał po rosach, dzwonił, budził, radował.
    • Źródło: Dwie wiosny
    • Zobacz też: wiosna
  • Ostańcie z Bogiem, ludzie kochane.
  • Prawda nie ma Ojczyzny, przeto bywa traktowana jak włóczęga.
  • Rzeczywistość jest z tej samej przędzy co i marzenia.
  • W życiu, jak w pociągu – każdy chciał by przejechać na gapę.
  • Wpuść cielę do kościoła, a toż ino ogon wyniesie.
  • Życie nie daje nam tego co chcemy, tylko to, co ma dla nas.
  • Żyć to działać, to rozsiewać po świecie talent, energię, uczucie, pomagać w czasie teraźniejszym pokoleniom przyszłym.

[edytuj] Zobacz też

Wikisource




księgarnia katolicka pf Kamery megapikselowe Kto powiedział, że było Panie chirurgia szczekowo twarzowaMam Marzenie Fundacja Sloneczko Rodzic Po Ludzku Niechciane i Zapomniane Dzieci Niczyje szukam pracy oferty za granicą
biznes
sex anonse
zadania z fizyki
drl - światła do jazdy dziennej